Cześć, witam ponownie!
Dzisiaj niedziela i kolejny wpis z serii nawyków, które próbuję wdrażać u siebie.
👉 Tym razem temat, który idzie mi chyba najtrudniej:
niezaglądanie do telefonu zaraz po przebudzeniu
„Jak zaczniesz dzień, tak go przeżyjesz”
To jest trochę oklepane, każdy to słyszał.
👉 ale coś w tym jest
Jest nawet takie powiedzenie:
👉 „wstać lewą nogą”
Czyli po prostu źle zacząć dzień.
I im dłużej nad tym myślę, tym bardziej widzę, że:
👉 sposób, w jaki zaczynam poranek, naprawdę wpływa na resztę dnia
Szczerość na start
Nie będę ściemniał.
👉 to jest jeden z najgorzej idących mi nawyków
Budzik dzwoni (a budzikiem jest telefon), ja go wyłączam i…
👉 od razu zaczynam scrollować
Sprawdzam:
- Facebooka
- maile
- wiadomości
- jakieś grupy
I zanim się obejrzę:
👉 mija kilkanaście minut albo więcej
Co w tym jest najgorsze?
Najbardziej irytuje mnie to, że:
👉 oddaję swój poranek telefonowi
Zamiast:
- spokojnie zacząć dzień
- zrobić coś dla siebie
- wejść świadomie w dzień
👉 wrzucam sobie do głowy masę informacji
I czuję potem:
- chaos
- rozproszenie
- gorsze skupienie
Co mówią badania?
To nie jest tylko moje odczucie.
Są konkretne badania, które pokazują, że poranek to bardzo ważny moment dla naszego organizmu.
👉 Po przebudzeniu zachodzi tzw. „cortisol awakening response” (CAR)
Czyli:
- poziom kortyzolu rośnie w ciągu 30–45 minut po wstaniu
- to naturalny proces, który daje nam energię i pomaga wejść w dzień
Badania:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10337450/
Jednocześnie inne badania pokazują, że:
👉 korzystanie ze smartfona i światło z ekranu wpływa na nasz rytm dobowy i hormony
Może to:
- zaburzać naturalny rytm organizmu
- wpływać na koncentrację
- pogarszać jakość funkcjonowania
Badania:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7838958/
👉 Wniosek jest prosty:
to, jak zaczynasz dzień, naprawdę ma znaczenie
Co zauważyłem u siebie?
Kiedy rano zaczynam od telefonu:
- gorzej się skupiam
- mam więcej chaosu w głowie
- trudniej mi wejść w pracę
A kiedy zdarzy mi się tego nie zrobić:
👉 czuję więcej spokoju i energii
Gdzie jest problem?
U mnie największy problem jest prosty:
👉 telefon jest moim budzikiem
Czyli:
- budzę się
- biorę telefon do ręki
- i już wpadam w ten schemat
Trochę automatycznie.
Do jakiego wniosku dochodzę?
Zauważyłem jedną ważną rzecz:
👉 próbowałem walczyć z telefonem, zamiast stworzyć coś w zamian
I to chyba błąd.
Coraz bardziej widzę, że klucz to:
👉 poranny rytuał
Czyli:
- wstaję
- mam konkretny plan
- robię coś zamiast sięgać po telefon
Co planuję zmienić?
Na ten moment testuję różne rzeczy:
- odkładać telefon dalej od łóżka
- nie włączać internetu rano
- ograniczyć się tylko do budzika
- pomyśleć o innym budziku niż telefon
I najważniejsze:
👉 stworzyć poranny rytuał
Czy mam na to gotową metodę?
Nie.
👉 nadal się tego uczę
I to jest wpis bardziej:
👉 o moim problemie niż o dawaniu rad
Podsumowanie
To na ten moment mój:
👉 najtrudniejszy nawyk
Ale jednocześnie taki, który może dać największy efekt.
Bo wiem jedno:
👉 jak zaczynam dzień, tak on później wygląda
Zobaczymy, jak będzie mi to szło w kolejnych dniach.
Może w następnym wpisie będę już trochę mądrzejszy 🙂
Na koniec pytanie do Ciebie:
👉 sięgasz rano po telefon czy raczej go unikasz?
Daj znać.
Pozdrawiam 👊
Rafał