You are currently viewing Podsumowanie dwóch tygodni: 23 marca – 5 kwietnia

Podsumowanie dwóch tygodni: 23 marca – 5 kwietnia

Cześć, z tej strony Rafał z bloga jakbyćskutecznym.pl.

Dzisiaj przychodzę do Was z podsumowaniem ostatnich dwóch tygodni – od 23 marca do 5 kwietnia. Plan był taki, żeby robić takie wpisy co tydzień, ale jak to bywa w życiu… nie wyszło.

Po drodze pojawiło się trochę przesadzania, alkohol, spadki chęci i motywacji – i finalnie nie dowiozłem tego tak, jak sobie założyłem.

Mimo wszystko wracam do tematu i publikuję to podsumowanie teraz. Mam też konkretny cel: od przyszłego tygodnia wrócić do regularności i wrzucać takie wpisy w każdy poniedziałek – już bez wymówek.


Moje postanowienia i nawyki

Plik z nawykami i postanowieniami

Jeśli chodzi o mój plik z nawykami i postanowieniami, to znajdziecie go tutaj: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1hops8aVWSfIW-uPMjo9D-TvXSqr9gEXlQOCakNvs-tM/edit?gid=1979329596#gid=1979329596

Przejdźmy do podsumowania!

Regularne zaznaczanie postępów

Od 23 do 31 marca szło mi naprawdę dobrze – byłem systematyczny i trzymałem się założeń. Niestety wraz z początkiem kwietnia wszystko się posypało. Od 1 do 4 kwietnia kompletnie nie zaznaczałem nawyków. Dopiero 5 kwietnia, czyli wczoraj, w niedzielę, wróciłem do tego.

Te cztery dni były totalnym zjazdem – zero motywacji, zero chęci, totalne odcięcie od działania.


Rozwiązywanie krzyżówek

Kolejna rzecz to rozwiązywanie krzyżówek.

Tutaj, od 23 marca do 5 kwietnia, wszystko szło wzorowo. Trzymałem się tego nawyku codziennie, bez żadnych przerw, więc nie mam sobie nic do zarzucenia w tym obszarze.


10 tysięcy kroków dziennie

Kolejny nawyk to robienie 10 tysięcy kroków dziennie.

Tutaj niestety jest dużo gorzej. W okresie od 23 marca do 4 kwietnia było naprawdę słabo. Tylko w kilku dniach udało mi się zbliżyć do celu – 24 i 29 marca oraz 2 kwietnia zrobiłem około 10 tysięcy kroków. W pozostałe dni niestety nie udało się tego zrealizować.


Sprzątanie 30 minut dziennie

Kolejny nawyk to sprzątanie przez minimum 30 minut dziennie.

Tutaj również nie wygląda to najlepiej. W całym analizowanym okresie tylko kilka dni mogę zaliczyć na plus – 25 marca, 30 marca oraz 4 i 5 kwietnia, kiedy faktycznie udało się posprzątać zgodnie z założeniem.

23 marca zrobiłem jedynie około 20 minut, więc też nie do końca spełniłem cel. W pozostałe dni niestety nie sprzątałem praktycznie wcale.


Niezaglądanie do telefonu rano

Kolejny nawyk to niezaglądanie do telefonu zaraz po przebudzeniu.

Tutaj niestety jest kompletnie do poprawy. W zasadzie każdego dnia po obudzeniu automatycznie sięgałem po telefon. Udało mi się wytrzymać tylko jednego dnia – 23 marca. Poza tym jednym wyjątkiem nie trzymałem się tego postanowienia w ogóle, więc zdecydowanie jest to obszar, nad którym muszę mocno popracować.


Picie półtora litra wody

Kolejny nawyk to picie co najmniej półtora litra wody dziennie.

Tutaj również sporo do poprawy. Od 23 marca do 5 kwietnia praktycznie nie udało mi się osiągnąć tego celu. Co prawda coś tam piłem, ale nigdy nie w takiej ilości, żeby rzeczywiście regularnie nawadniać organizm półtora litra wody dziennie. To kolejny obszar, nad którym muszę popracować w nadchodzących tygodniach.


Nauka w Duolingo

Kolejny nawyk to nauka w Duolingo.

Tutaj wszystko idzie wzorowo. Od 23 marca do 5 kwietnia codziennie regularnie poświęcałem czas na naukę, więc w tym obszarze mogę sobie spokojnie odhaczyć pełen sukces.


Nauka słówek w LingLing

Kolejny nawyk to nauka słówek w aplikacji LingLing.

W tym przypadku większość dni poszła bardzo dobrze. Od 23 marca do 5 kwietnia udało mi się regularnie uczyć, a jedynymi dniami, kiedy nie zrobiłem sesji, były 2 i 3 kwietnia.


Niepicie alkoholu

Kolejny nawyk to niepicie alkoholu.

Tutaj niestety zawaliłem, i to głównie przez alkohol część innych postanowień też nie udało się zrealizować. W całym okresie od 23 marca do 5 kwietnia jedynymi dniami, kiedy nie sięgnąłem po alkohol, były 4 i 5 kwietnia. To wyraźnie pokazuje, że muszę bardziej kontrolować ten obszar, jeśli chcę trzymać się pozostałych postanowień. Niepicie alkoholu to główny mój cel zmiany w życiu i chcę zrobić wszystko by rzucić to cholerstwo. Ale narazie idzie mi ciężko 🙁


Trening

Kolejny nawyk to regularny trening.

Od 23 marca do 5 kwietnia starałem się ćwiczyć systematycznie, ale były też przerwy. Nie trenowałem 27 i 29 marca, a także 31 marca i 1 kwietnia. 2 i 3 kwietnia wróciłem do treningów, natomiast 4 i 5 kwietnia zrobiłem sobie kolejną przerwę.

Podsumowując, treningi były regularne tylko w części tego okresu, więc nadal jest przestrzeń do poprawy.


Czytanie książek

Kolejny nawyk to czytanie książek.

W okresie od 23 marca do 5 kwietnia starałem się czytać przynajmniej jeden rozdział dziennie. Obecnie czytam „Hrabiego Monte Christo” Aleksandra Dumas.

Nie udało mi się przeczytać w dniach 24, 25 i 31 marca, ale w pozostałe dni regularnie realizowałem ten cel, więc w tym obszarze mogę zaliczyć postęp.


Siedzenie prosto 15 minut dziennie

Kolejny nawyk to siedzenie prosto przez 15 minut dziennie.

Od 23 marca do końca miesiąca realizowałem ten nawyk praktycznie codziennie. Podobnie udało się w dniach 1 i 2 kwietnia. Niestety w dniach 3, 4 i 5 kwietnia nie trzymałem się tego postanowienia, więc tutaj też widzę pole do poprawy.


Podsumowanie całości

Podsumowując te dwa tygodnie – jest nad czym pracować. Niestety alkohol mocno wpłynął na realizację niektórych postanowień i przez to część nawyków nawalała.

Z drugiej strony są też obszary, w których idzie mi dobrze, a czasem nawet wzorowo: oznaczanie nawyków (z małymi wyjątkami), rozwiązywanie krzyżówek, nauka w Duolingo, nauka słówek w LingLing, treningi, czytanie książek oraz siedzenie prosto – w tych aspektach widać postęp.

Mimo wszystko wiem, że jest nad czym pracować i mam zamiar w kolejnych tygodniach trzymać się postanowień jeszcze bardziej konsekwentnie.

Do następnego artykułu,
Pozdrawiam,
Rafał